portal i gazeta

Opinie do: Emeryci i młodzi w Bolesławcu

W kolejnym spotkaniu pań w Vinci poruszyłyśmy temat kontrowersyjny. Rozmawiałyśmy o emerytach i absolwentach uczelni w Bolesławcu. Zapytałam panie, czy jako prezydent miasta byłyby przychylniejsze młodym czy emerytom? Jaki naprawdę jest dzisiejszy emeryt – student Uniwersytetu Trzeciego Wieku? I czy nie lepiej jest, kiedy młodzi na jakiś czas opuszczą rodzinne miasto, by zdobyć niezbędne doświadczenie? To wszystko w naszej rozmowie w Vinci.

~Sdd
D
79.x.x.152
2010-03-04, 08:29

Bez urazy - ale po takich kierunkach jak pedagogika czy socjologia co wy chcecie szukać na rynku pracy?

Agnieszka Węgrzyn(Blecić)

Agnieszka Węgrzyn(Blecić)
Kołobrzeg
2010-03-04, 09:26

Kobiety wszystkich krajów łączcie się!

~Jegomosc
78.x.x.166
2010-03-04, 10:13

Bardzo lubię czytać relację ze spotkań w Vinci... ale tym razem jest kiepsko. Może temat mnie nie poruszył? Może wnioski wyciągane przez rozmówców nie są mi bliskie?

Polecam na przyszłość zapraszać do rozmowy osoby, które mogą mieć różne zdanie i się ze sobą nie zgadzać - będzie po prostu ciekawiej. A tak mamy wzajemne poklepywanie się po plecach. Miłe i fajne... ale nic nie wnoszące...

~Piarowiec
82.x.x.98
2010-03-04, 10:29

Ah Jegomościu a Ty znów niezorientowany o co biega. Nie widzisz, że ruszyła promocja nie tylko kandydata na prezydenta, a również radnych (radnej)?

Stary Satyr

Stary Satyr
2010-03-04, 10:40

Nie jest ważne co się mówi - byleby tylko, być w okienku , na fotce i w notce.
Byleby się wryć w świadomość wyborców.

Podejrzewam,że 2 pań radnych :-)

~Jgc
78.x.x.166
2010-03-04, 10:48

Akurat tą Panią lubię i popieram :)
Ale chcecie mi powiedzieć, że promocja kandydata na istotnych musi być tak śmiertelnie nudna? (vide wywiad z kwasniewskim).

Grażyna

Grażyna
Bolesławiec
2010-03-04, 12:49

Jegomościu. Subiektywnie wydał Ci się nudny. Rozumiem. Jako młoda osoba w Bolesławcu masz tu od dawna swoją przestrzeń, podjąłeś już decyzję o związaniu przyszłości z miastem. Sprawa szukania własnego miejsca, czy aklimatyzowania się w Bolesławcu zupełnie Cię nie dotyczy. Tym bardziej nie zajmują Cię emeryci, bo masz przed sobą długi okres młodości i dorosłości.

Joanna-Loz.
....
2010-03-04, 13:27

Pani Wieslawo Olczyk wyglada Pani rewelacyjnie, czas u Pani sie zatrzymal,Wyrazy szacunku dla przedsiewziecia , ktorego sie Pani podjela, za wrazliwosc, rozumienie innych
i dziekuje za ciagly usmiech na twarzy
oby zawsze byl wiernym przyjacielem
Najwyzsze wyrazy szacunku.

~Emerytka
83.x.x.251
2010-03-04, 15:10

Niestety warunki ekonomiczne emerytów są bardzo ważne. Nie mamy na godne życie, a co dopiero mówić na wyjazdy zagraniczne, czy inne rozrywki. Niby zależy wszytko od checi człowieka. Ale jak są chęci, a nie ma pieniążków... Ale Uniwersytet Trzeciego Wieku to godna pochwały inicjatywa.

Przemysław

Przemysław
boleslawiec
2010-03-04, 16:26

Przemysław z braku czasu odniesie się tylko de jednej wypowiedzi Pani Choma.
"gdybym była sprytnym prezydentem" -- postawiła bym na młodych by ich do miasta ściągnąć. Ale wsparła bym emerytów.
Wsparła znaczy się dofinansowała.
Ściągnęła młodych znaczy się?
Niech Pani napisze jak pozyskała by Pani pieniądze na te pomysły?
Fakt że młodzi powyjeżdżali i dalej uciekają świadczy o czyś zupełnie odwrotnym niż dobre warunki dla nich.
Wszystkie Panie to pracownice budżetowe i wszystkie myślą że pieniądze po prostu gdzieś sobie leżą.
Proszę o odniesienie się dyskutantek jak pozyskać pieniądze na Pań pomysły.
Pozdrawiam i z niecierpliwością oczekuje odpowiedzi.
P. S -- PIENIĄDZE UNII TO TEŻ PIENIĄDZE OD PODATNIKÓW.

~Konik polny
Bolesławiec
188.x.x.37
2010-03-04, 17:49

Wróćmy do tematu. Czy jest gdzieś miejsce dla emerytów. Kolega w swojej firmie stosuje bardzo prostą i skuteczną dla funkcjonowania metodę. Kilkuosobowe zespoły składające się z 4-5 młodych osób + 1 osoba starsza, bardzo często właśnie emeryt. Kierownikiem jest młody. Młodzi opracowują projekt i program działania, który ma zapewnić osiągnięcie założonego celu. A "stary"służy swoim doświadczeniem, wyszukuje błędy. Może to robić bo już wielokrotnie to przeszedł i się uczył. Ma praktykę. Teoria wyniesiona ze szkoły przez młodych musi być podparta praktyką.

~Adam Anuszkiewicz
Bożejowice
83.x.x.130
2010-03-04, 18:15

Postawione pytanie –„Zapytałam panie, czy jako prezydent miasta byłyby przychylniejsze młodym czy emerytom? - jest zupełnie nie właściwe nie delikatnie, bo można było by je zrozumieć nieopatrznie w sposób. Czy jako prezydent miasta mych współmieszkańców uprzedmiotowię czy upodmiotowię? Bo wartość współobywatela tego miasta nie może być określana poprzez wiek oraz konflikt pokoleń, bo każdy z nas w swoim wieku powinien mądrze wykonać swoje zadania rodzinne i społeczne, byśmy byli mądrą społecznością jako całość. Do której Pani Ewa się o odwołuje umiejscawiając się w niej jako jej część i tu zgoda że w ramach tej całości osoby starsze powinny wykonywać swój obowiązek bycia źródłem mądrości. Aby być tym źródłem to, po pierwsze trzeba znać siebie samego to znaczy że jeśli się opieramy na swym doświadczeniu i się do niego odwołujemy, dając jako argument ilość przeżytych lat, to nie powinniśmy się odwoływać do ilości tych że, ale do ilości zmian wewnętrznych jakie zauważyliśmy, które w nas zaszły podczas tego okresu.
Bo najczęściej dzieje się tak, że to doświadczenie wieloletnie jest powtarzaniem tych samych czynności przez ten okres a zmiana jaką zauważamy jest tylko zmianą cyfr na kalendarzu. Wówczas jesteśmy szkodliwym autorytetem siewcą stereotypów o których wspomina Pani Grażyna, otrzymanych za pomocą nieświadomie przyjętych sugestii. A którą nie opatrznie posługuje się już Pani Magdalena Choma sugerując –„Bo wygodniej jest nic nie robić, siedzieć i narzekać. Zmiana mentalności to ciężka praca i długi proces”-. A to nie jest w każdym przypadku prawdziwe, bo jest to ciężka praca wówczas gdy stosuje się niewłaściwe narzędzia a szczególnie te przyjęte stereotypowo z wiedzy książkowej i akademickiej. Bo mentalność to jest stan umysłu rzecz dynamiczna, którą można zmieniać używając odpowiednich do sytuacji środków perswazji a nie tępych narządzi ze składzika akademickiego mistrza.
Za przykład stanu umysłu podam prowincjonalizm, który zawsze będzie powodował to, że do każdej zmiany będziemy dochodzić bardzo długo, dreptać w kółko nim ją zaakceptujemy.
Któż ma zmieniać ten nasz stan umysłu byśmy przestali dreptać a zaczęli dynamicznie się rozwijać i to jest warte poważnego zastanowienia. Czy przyniesie odpowiedź rozpoczęta już kampania wyborcza do samorządu? A może odpowiedzi należy szukać gdzie indziej. Pozdrawiam.

~Wiesława
Bolesławiec
82.x.x.65
2010-03-04, 21:29

Pani Joanno Loz.

Dziękuję za bardzo osobisty wyraz Pani wypowiedzi. Łączę pozdrowienia i zapraszam na spotkanie w Bolesławcu. Wiesława Olczyk.

Szanowni Państwo!

Dziękuję za wszystkie opinie w zakresie przedstawionego tematu osób w okresie póżnej dorosłości.
Uniwersytet Trzeciego Wieku
U- jak Uśmiech, T- jak Twórczość, W -jak Wytrwałość.

Z poważaniem Wiesława Olczyk.

adam.m
wrocław
2010-03-05, 00:26

Przebrnąłem przez całą rozmowę, która zdaje się nie odkrywa nic nowego a jedynie powtarza to, co wszyscy wiedzą. Ktoś wspomina o jakiejś nowej instytuacji, ktoś by dofinansował, ktoś doradził. Jak na wykształcone i pewne siebie panie, ciekawych pomysłów i jakiś konkretów to troszku za mało. Nie wiem skąd pogląd o niższej wartości uczniów z mniejszego miasta, nigdy nie miałem takiego wrażenia.

Co do Uniwersytetu Trzeciego Wieku, jestem pełen szacunku.

p.s - Przemysławie, twój komentarz w tym temacie jest nie tyle ciekawy, co kuriozalny, ale tak bywa, gdy się szybciej pisze,niż myśli.

p.s2- Satyrze - z tym wyczuciem smaku względem ubioru powinieneś przygotować kostiumy na nadchodzącą kampanię:D

Platynka

Platynka
hol
2010-03-05, 00:59

Witajcie, z jednym się zgodzę, Grażynko tym razem w rozmowie zabrakł tzw. 'burzy mózgów" czyli wzajemnie wykluczajacych się opinni i spojrzeń. Może byłoby ciekawiej kilka "groznych"kobiet zaprosić. Coś na kształt Kasnatypy czy Gwinony lub Carycy Katarzyny ;)

Przemysław

Przemysław
boleslawiec
2010-03-05, 09:54

Pani Ewa Ołenicz-Bernadzka w swoim ostatnim zdaniu stwierdza że ważna jest polityka pro rodzinna. Polityka pro rodzinna dotyczy wszystkich grup wiekowych i o to właśnie chodzi.
Dlaczego zatem głosowała Pani za przymusowym dodatkowym zadłużeniem mieszkańców Bolesławca? --
Władze centralne dostatecznie już zadłużyli Polaków.
W moim pojęciu polityka pro rodzinna polega na pomaganiu obywatelom a nie na ich pogrążaniu, Luki finansowe w budżetach domowych są przyczyną zarówno emigracji jak i frustracji.

Grażyna

Grażyna
Bolesławiec
2010-03-05, 12:00

Pozdrawiam Cię Platynko.
Widzę, że dramatyczne ataki i ostre zagrywki, których zabrakło niektórym Internautom w wywiadzie zafundowali sobie sami na Forum.

Jeżeli udałoby mi się wrócić do tematu (mimo ciekawszego "huzia na Józia") chciałabym podkreślić, że ta rozmowa nie miała na celu wzmacniać stereotypów, które są i tak zakorzenione w nas mocno. To rozmowy kobiet i to wykształconych. Różnić się będą od tego, co zaproponowały nam właśnie internetowe ogiery posługują się symbolika falliczną w wyjątkowo wulgarny sposób.

~Kolo
87.x.x.94
2010-03-05, 12:19

No, do dyskusji włączył się również i tu P1954 ze swoimi starymi odgrzewanymi, monotematycznymi kotletami. Rychło zarżnie kolejny wątek. On tym się żywi.

Przemysław

Przemysław
boleslawiec
2010-03-06, 13:13

No to o czym jest ten temat "Kolo"?
Przemysława interesuje tylko jeden temat "STOSUNEK PAŃSTWA DO POJEDYNCZEGO CZŁOWIEKA" - Kolo też jest człowiekiem i albo jest jednym z przedstawicieli żyjących za budżetową pensję albo jest na czyimś utrzymaniu. Mój komentarz jest jak najbardziej na temat i Internauta Kolo mógł się wysilić z komentarzem na temat. Artykuł nie jest o Przemysławie. Zapraszam do mniej emocjonalnej wymiany poglądów.

~To widać
Bolesławiec
141.x.x.34
2010-03-06, 15:20

Pani Olczyk nigdy nie zajęłaby się pracą za darmo na rzecz kogokolwiek. Dlaczego nie mówi, kto jej pomógł założyć ten uniwersytet? Czyich wpływów użyła? I ile na tym zarabia miesięcznie? Dlaczego zwykłemu człowiekowi w tym mieście nie udaje się niczego załatwić chociaż chcą pracować za darmo? Tak skończył swoją działalność choćby "MIŚ" - młodzi pełni zapału ludzie. Pewnie nie nosili uznanych nazwisk i ich rodziny nie były w jedynie słusznych partiach bliskich panu prezydentowi. Nie jedna emerytka i emeryt skorzystaliby z "pomocnej dłoni" na dodatkowy zarobek czerpiąc z tego korzyści materialne. Swoja drogą słuchacze płacą co miesiąc za swoje uczestnictwo w tym trzecim wieku. To granda w biały dzień. Z budżetu miasta też pieniądze są przekazywane. Doprawdy nie trudno coś robić na rzecz innych ludzi i paść się przy tym do woli.